Wykrzyknik, Anton Czechow

W wigilię Bożego Narodzenia urzędnik Pierekładin położył się spać, obrażony i przygnębiony. — Odczep się, zły duchu! — krzyknął na żonę, gdy go spytała, czemu jest taki pochmurny. Pochodziło to zaś stąd, że właśnie wrócił z towarzystwa, gdzie usłyszał wiele dla siebie nieprzyjemnych i krzywdzących rzeczy. P Wykrzyknik, Anton Czechow

2009-08-07 21:43:44 

Szydło w worku - Anton Czechow

Trójką koni, bocznymi drogami, śpieszył, zachowując najściślejsze incognito, wezwany przez list anonimowy, Piotr Pawłowicz Posudin do powiatowego miasta N. ...Przyłapać... spaść, jak śnieg na głowę... — marzył, zakrywając twarz kołnierzem. — Narobili świństw, łajdaki, i triumfują zapewne, pewni, że zatarli wszelkie Szydło w worku - Anton Czechow

2009-08-06 21:48:07 

Krasicki, Pijaństwo

Ignacy Krasicki Satyry, Część pierwsza Pijaństwo „Skąd idziesz?” „Ledwo chodzę”. „Słabyś?” „I jak jeszcze. Wszak wiesz, że się ja nigdy zbytecznie nie pieszczę, Ale mi zbyt dokucza ból głowy okrutny”. „Pewnieś wczoraj był wesół, dlategoś dziś smutny. Przejdzie ból, powiedzże mi, pros Krasicki, Pijaństwo

2008-11-26 09:55:30 

Andersen, Brzydkie kaczątko

Hans Christian Andersen Brzydkie kaczątko Prześlicznie było na wsi. Lato gorące, pogodne, żółte zboże na polach, owies jeszcze zielony, na łąkach wielkie stogi pachnącego siana, a bociany przechadzają się powoli, na wysokich, czerwonych nogach i klekoczą po egipsku, bo takim językiem nauczyły się mówić od matek. Andersen, Brzydkie kaczątko

2008-11-20 10:23:04 

Goethe, Cierpienia Młodego Wertera, cz.2

Księga druga 20 października 1771 Wczoraj przybyliśmy tutaj. Poseł jest niezdrów, więc zatrzyma się dni kilka. Gdyby tylko nie był tak niemiły, wszystko byłoby dobrze. Widzę, widzę, że los przygotował mi ciężkie próby. Lecz odwagi! Lekka myśl zniesie wszystko! Lekka myśl? Śmiech mnie zbiera, skąd to słowo nawinęło mi si Goethe, Cierpienia Młodego Wertera, cz.2

2008-11-16 09:57:25 

Szekspir, Makbet

Osoby dramatu D u n k a n - król szkocki M a l k o l m i D o n a l b e i n - jego synowie M a k b e t i B a n k o - wodzowie M a k d u f, L e n n o x, R o s s e, M e n t e i t h, A n g u s, C a i t h n e s s - panowie szkoccy F l e a n c e - syn B a n k a S i w a r d - hrabia Northumberland,dowódca wojsk angielskich M ł o d y S i w a r d Szekspir, Makbet

2008-11-11 16:22:18 

PAN TADEUSZ, KSIĘGA TRZECIA

UMIZGI Treść: Wyprawa Hrabi na sad - Tajemnicza nimfa gęsi pasie - Podobieństwo grzybobrania do przechadzki cieniów elizejskich - Gatunki grzybów - Telimena w Świątyni dumania - Narady tyczące się postanowienia Tadeusza - Hrabia pejzażysta - Tadeusza uwagi malarskie nad drzewami i obłokami - Hrabiego myśli o sztuce - Dzwon - Bilecik PAN TADEUSZ, KSIĘGA TRZECIA

2008-11-11 15:58:09 

Prus Lalka, Tom 2 rozdział 1

PAMIĘTNIK STAREGO SUBIEKTA I wyjechał!... Pan Stanisław Wokulski, wielki organizator spółki do handlu przewozowego, wielki naczelnik firmy, która ma w obrocie ze cztery miliony rubli rocznie, wyjechał do Paryża jak pierwszy lepszy pocztylion do Miłosny... Jednego dnia mówił (do mnie samego), że nie wie, kiedy pojedzie, a na drugi dzie Prus Lalka, Tom 2 rozdział 1

2008-11-07 18:28:35 

Prus Lalka, Tom 1 rozdział 17

KIEŁKOWANIE ROZMAITYCH ZASIEWÓW I ZŁUDZEŃ Było już wpół do dziewiątej wieczorem, kiedy Wokulski wracał do domu. Słońce niedawno zaszło, lecz silny wzrok mógł już dopatrzeć większe gwiazdy przebłyskujące na zlotawolazurowym niebie. Po ulicach rozlegał się wesoły gwar przechodniów; w sercu Wokulskiego zasiadł radosny spokój Prus Lalka, Tom 1 rozdział 17

2008-11-07 17:04:46 

Prus Lalka, Tom 1 rozdział 4

POWRÓT Jest niedziela, szkaradny dzień marcowy; zbliża się południe, lecz ulice Warszawy są prawie puste. Ludzie nie wychodzą z domów albo kryją się w bramach, albo skuleni uciekają przed siekącym ich deszczem i śniegiem. Prawie nie słychać turkotu dorożek, gdyż dorożki stoją. Dorożkarze opuściwszy kozioł wchodzą pod budy sw Prus Lalka, Tom 1 rozdział 4

2008-11-07 16:56:47 

SKLEPY CYNAMONOWE, NOC WIELKIEGO SEZONU

Każdy wie, że w szeregu zwykłych, normalnych lat rodzi niekiedy zdziwaczały czas ze swego łona lata inne, lata osobliwe, lata wyrodne, którym - jak szósty, mały palec u ręki - wyrasta kędyś trzynasty, fałszywy miesiąc. Mówimy fałszywy, gdyż rzadko dochodzi on do pełnego rozwoju. Jak dzieci późno spłodzone, pozostaje on w tyle z SKLEPY CYNAMONOWE, NOC WIELKIEGO SEZONU

2008-11-06 21:45:21 

Sklepy cynamonowe,sierpień,3

W jednym z tych domków, otoczonym sztachetami brązowej barwy, tonącym w bujnej zieleni ogródka, mieszkała ciotka Agata. Wchodząc do niej, mijaliśmy w ogrodzie kolorowe szklane kule, tkwiące na tyczkach, różowe, zielone i fioletowe, w których zaklęte były całe świetlane i jasne światy, jak te idealne i szczęśliwe obrazy zamknięte Sklepy cynamonowe,sierpień,3

2008-11-06 21:25:05 

W pustyni i w puszczy, zakończenie, str. 7

327 Młodzi państwo Tarkowscy pozostali aż do śmierci pana Rawlisona w Anglii, a w rok później wyruszyli w długą podróż. Ponieważ przyrzekli sobie odwiedzić te miejsca, w których spędzili najmłodsze lata, a potem błąkali się niegdyś jako dzieci, podążyli więc przede wszystkim do Egiptu. Państwo Mahdiego i Abdullahieg W pustyni i w puszczy, zakończenie, str. 7

2008-10-27 10:45:44 

W pustyni i w puszczy, rozdział 45, str. 6

311 Z męczarni i gorączki poczęło mu się mieszać w głowie. Nadlatywały nań przedśmiertne widzenia i złudy słuchu. Słyszał wyraźnie głosy Sudańczyków i Beduinów, krzyczące „Yalla, yalla!” na rozpędzone wielbłądy. Widział Idrysa i Gebhra. Mahdi uśmiechał się do niego swymi grubymi wargami, pytając: „Czy chc W pustyni i w puszczy, rozdział 45, str. 6

2008-10-27 10:41:13 

W pustyni i w puszczy, rozdział 40, str. 4

279 – O panie wielki – błagał Kali obejmując ponownie kolana Stasia – pan wielki odprowadzić bibi do Lueli, a sam wziąć Kinga, wziąć Kalego, wziąć strzelby, wziąć węże ogniste i pobić złych Samburu. Staś uwierzył opowiadaniu młodego Murzyna, albowiem słyszał już poprzednio, że w wielu miejscowościach Afryki w W pustyni i w puszczy, rozdział 40, str. 4

2008-10-26 10:50:52 

W pustyni i w puszczy, rozdział 39, str. 5

269 Pewnego razu dzieci idąc od drzewa do drzewa za skrzydlatymi muzykantami odeszły na kilometr od obozu, pozostawiwszy w nim troje Murzynów, Kinga i Sabę, którego Staś, wybierając się za jedną drogą na polowanie, nie chciał wziąć z sobą, by szczekaniem nie płoszył mu zwierzyny. Gdy więc stadko przeleciało wreszcie z W pustyni i w puszczy, rozdział 39, str. 5

2008-10-24 10:22:26 

W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 3

248 Słoń afrykański nienawidzi bowiem nosorożca i jeśli znajdzie jego świeży ślad, wówczas dufając w siłę przemożną idzie za nim, póki nie znajdzie przeciwnika i nie stoczy z nim walki, której ofiarą pada prawie zawsze nosorożec. Kingowi, który zapewne niejednego miał już na sumieniu, niełatwo przychodziło wyrzec si W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 3

2008-10-24 10:20:08 

W pustyni i w puszczy, rozdział 30, str. 1

Pewnego dnia przy wieczerzy Nel podniósłszy da ust kawałek wędzonego mięsa odsunęła go nagle jakby ze wstrętem – i rzekła: – Nie mogę dziś jeść. Staś, który poprzednio dowiedział się od Kalego, gdzie są pszczoły, i podkurzał je teraz codziennie, by rabować im miód, był pewien, że mała zjadła w ciągu dnia za W pustyni i w puszczy, rozdział 30, str. 1

2008-10-22 23:27:21 

W pustyni i w puszczy, rozdział 26, str. 2

182 – Jestem pewna – mówiła Nel – że gdybyśmy do niego teraz zeszli, nie zrobiłby nam nic złego. I poczęła nań wołać: – Słoniu, kochany słoniu, prawda, że nie zrobiłbyś nam nic złego? A gdy słoń kiwnął w odpowiedzi trąbą, zwróciła się do Stasia: – Widzisz, powiada, że tak. – Być może – odrzek W pustyni i w puszczy, rozdział 26, str. 2

2008-10-20 23:08:42 

W pustyni i w puszczy, rozdział 21, str. 4

135 Gebhr przypomniał sobie od razu strzały na jeziorze Karoun i wobec straszliwego niebezpieczeństwa prędko zaniechał oporu. Z wielkim nawet pośpiechem podał chłopcu sztucer, a Chamis otworzył co duchu pudło z nabojami, z którego Staś zaczerpnął pełną garścią. Potem zeskoczył z konia, wsunął ładunki w lufy i ruszył W pustyni i w puszczy, rozdział 21, str. 4

2008-10-20 11:03:00 

W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 3

148 Począł więc zastanawiać się, czy nie należy porzucić wąwozu, który skręcał coraz wyraźniej na południe, i iść wprost na wschód. Lecz po chwili rozwagi zaniechał tego zamiaru. Owszem, ciągnąć w trop za bandą Smaina na odległość dwóch lub trzech dni – wydało mu się najbezpieczniej, gdyż było zupełnie niep W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 3

2008-10-20 11:01:42 

W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 5

153 Staś sam dorzucił paliwa, po czym trącił Murzynkę i spytał: – Gdzie jest Kali? Chwilę patrzyła na niego nieprzytomnie, po czym roztrzeźwiwszy się należycie rzekła: – Kali wziął miecz Gebhra i poszedł za zeribę. Myślałam, że chce naciąć więcej chrustu, ale on wcale nie wrócił. – Dawno wyszedł? – D W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 5

2008-10-20 11:01:31 

W pustyni i w puszczy, rozdział 18, str. 1

114 Gdy weszli do izby, Mahdi leżał na miękkim tapczanie, otoczony przez żony, z których dwie wachlowały go wielkimi strusimi piórami, inne dwie drapały mu lekko podeszwy u nóg. Prócz żon byli obecni tylko: kalif Abdullahi i kalif Szeryf, gdyż trzeci, Ali-uled-Helu, wyprawiał w tym czasie wojska na północ, a mianowicie do B W pustyni i w puszczy, rozdział 18, str. 1

2008-10-17 10:12:05 

W pustyni i w puszczy, rozdział 12, str. 3

78 Drugiego dnia w południe, po owym długim etapie, Staś i Nel, którzy jechali tym razem na jednym wielbłądzie, mieli chwilę radosnego wzruszenia. Zaraz po wschodzie słońca unosiła się nad pustynią jasna i przezrocza mgła, która jednak wnet opadła. Potem, gdy słońce wzbiło się wyżej, upał uczynił się większy niż w W pustyni i w puszczy, rozdział 12, str. 3

2008-10-15 11:28:30 

W pustyni i w puszczy, rozdział 9, str 3

66 Lecz przed świtem zbudziło Stasia z twardego snu uczucie zimna. Pokazało się, że woda zebrana w załamach na wierzchu skały, przedostając się z wolna i kropla po kropli przez jakąś szparę w sklepieniu jaskini, zaczęła wreszcie sączyć mu się na głowę. Chłopak siadł na wojłoku i przez jakiś czas zmagał się ze snem W pustyni i w puszczy, rozdział 9, str 3

2008-10-14 18:10:58 

Tłumaczenia on line

Żyjemy dziś w świecie który wymaga od nas sprawnych i nowoczesnych metod komunikacji. Dlatego stworzyliśmy narzędzie dzięki któremu nie tylko w łatwy i szybki sposób zrealizujesz tłumaczenie, ale również zapłacisz za nie konkurencyjną cenę którą wybierzesz spośród kilku otrzymanych ofert. Twoje dokumenty zawsze będą na miejsc Tłumaczenia on line

2008-08-19 21:03:24