Prus Lalka, Tom 1 rozdział 4 |
- cicho i powoli odpowiada gość.
Pan Ignacy miesza się coraz bardziej. Zasadza na nos binokle, które mu spadają, potem wydobywa spod łóżka trumienkowate pudło, śpiesznie chowa gitarę tłumacz przysięgły i toż samo pudełko wraz z gitarą kładzie na swoim łóżku. Tymczasem gość zdjął wielkie futro i baranią czapkę, a jednooki Ir obwąchawszy go poczyna kręcić ogonem, łasić się i z radosnym skomleniem przypadać mu do nóg. Pan Ignacy zbliża się do gościa wzruszony i zgarbiony więcej niż kiedykolwiek. - Zdaje mi się. - mówi zacierając ręce - zdaje mi się, że mam przyjemność. Potem gościa prowadzi do okna mrugając powiekami. - Staś. jak mi Bóg miły!. Klepie go po wypukłej piersi, ściska za prawą i za lewą rękę, a nareszcie oparłszy na jego ostrzyżonej głowie swoją dłoń wykonywa nią taki ruch, jakby mu chciał maść wetrzeć w okolicę ciemienia. - Cha! cha! cha!. - śmieje się pan Ignacy. - Staś we własnej osobie. Staś z wojny!. Cóż to, dopiero teraz przypomniałeś sobie, że masz sklep i przyjaciół? - dodaje, mocno uderzając go w łopatkę. - Niech mię diabli wezmą, jeżeli nie jesteś podobny do żołnierza albo marynarza, ale nigdy do kupca. Przez osiem miesięcy nie był w sklepie!. Co za pierś. co za łeb. Prus Lalka, Tom 1 rozdział 4 tłumacz przysięgły fragment 40 |
| 2008-11-07 16:56:47 |
Inne artykuły :
- Odpowiedzialność zawodowa tłumaczy przysięgłych
- Certyfikaty energetyczne zmienią niewiele
- W pustyni i w puszczy, rozdział 9, str 3
- W pustyni i w puszczy, rozdział 26, str. 2
- W pustyni i w puszczy, rozdział 45, str. 6
- Rynek dyskontuje wszystko
- Oświetlenie zewnętrzne
- OBSŁUGA TECHNICZNA W OKRESIE GWARANCJI
- Prus Lalka, Tom 1 rozdział 17
- PAN TADEUSZ, KSIĘGA TRZECIA
- Andersen, Brzydkie kaczątko
- Krasicki, Pijaństwo
- Szydło w worku - Anton Czechow
- Wykrzyknik, Anton Czechow