W pustyni i w puszczy, rozdział 18, str. 1 |
114
Gdy weszli do izby, Mahdi leżał na miękkim tapczanie, otoczony
przez żony, z których dwie wachlowały go wielkimi strusimi piórami,
inne dwie drapały mu lekko podeszwy u nóg. Prócz żon byli obecni
tylko: kalif Abdullahi i kalif Szeryf, gdyż trzeci, Ali-uled-Helu,
wyprawiał w tym czasie wojska na północ, a mianowicie do Berberu i
Abu-Hammed, które już przedtem zostały zdobyte przez derwiszów.
Na widok wchodzących prorok odsunął żony i siadł na tapczanie.
Idrys, Gebhr i dwaj Beduini padli na twarze, a potem uklękli ze
skrzyżowanymi na piersiach rękoma. Grek skinął na Stasia, by
uczynił to samo, ale chłopiec udając, że tego nie widzi, skłonił się
tylko i pozostał wyprostowany. Twarz mu zbladła, ale oczy świeciły
mocno i z całej jego postawy i podniesionej hardo do góry głowy, z zaciśniętych ust, łatwo było poznać, że coś przeważyło się w nim, że niepewność i obawa przeszły, że powziął jakieś nieugięte postanowienie, od którego za nic nie odstąpi. teksty tłumaczenia Grek zrozumiał to widocznie, gdyż wielki niepokój odbił się w jego rysach. Mahdi objął oboje dzieci przelotnym spojrzeniem, rozjaśnił swą tłustą twarz zwykłym uśmiechem, po czym zwrócił się naprzód do Idrysa i Gebhra. – Przybyliście z dalekiej północy – rzekł. Idrys uderzył czołem o ziemię. – Tak jest, o Mahdi! Należymy do pokolenia Dangalów, przeto porzuciliśmy nasze domy w Fajumie, aby klęknąć u twoich błogosławionych stóp. – Widziałem was w pustyni. Straszna to droga, ale posłałem anioła, który was strzegł i ochraniał od śmierci z ręki niewiernych. Wyście go nie widzieli, ale on czuwał nad wami. – Dzięki ci, odkupicielu. 115 – I przywieźliście Smainowi te dzieci, aby je zamienił na własne, które Turcy uwięzili wraz z Fatmą w Port-Saidzie. – Tobie chcieliśmy służyć. – Kto mnie służy, służy własnemu zbawieniu, więc otworzyliście sobie drogę do raju. Fatma jest moją krewną. Ale zaprawdę mówię wam, że gdy podbiję cały Egipt, wówczas krewna moja i jej potomstwo odzyskają i tak wolność. W pustyni i w puszczy, rozdział 18, str. 1 teksty tłumaczenia fragment 20 |
| 2008-10-17 10:12:05 |
Inne artykuły :
- Metrohouse to profesjonalny serwis prezentacji nieruchomości
- Jesień 2008 będzie ciekawa
- W pustyni i w puszczy, rozdział 18, str. 1
- W pustyni i w puszczy, rozdział 21, str. 4
- W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 5
- W pustyni i w puszczy, rozdział 26, str. 2
- W pustyni i w puszczy, rozdział 39, str. 5
- W pustyni i w puszczy, rozdział 45, str. 6
- W pustyni i w puszczy, zakończenie, str. 7
- Rynek dyskontuje wszystko
- Prus Lalka, Tom 1 rozdział 4
- Andersen, Brzydkie kaczątko
- Krasicki, Pijaństwo
- Działki budowlane w pirwszym półroczu 2009 r - komentarz