W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 3

148 Począł więc zastanawiać się, czy nie należy porzucić wąwozu, który skręcał coraz wyraźniej na południe, i iść wprost na wschód. Lecz po chwili rozwagi zaniechał tego zamiaru. Owszem, ciągnąć w
trop za bandą Smaina na odległość dwóch lub trzech dni – wydało mu
się najbezpieczniej, gdyż było zupełnie nieprawdopodobne, by Smain
wracał z towarem ludzkim tą samą kołującą drogą
tłumacz on line zamiast skierować
się wprost do Nilu. Staś zrozumiał też, że do Abisynii można się było przedostać tylko od strony południowej, w której kraj ten styka się z dziką puszczą, nie zaś od granicy wschodniej, pilnie strzeżonej przez derwiszów. I wskutek tych myśli postanowił zapuścić się jak najdalej w stronę południową. Można tam było wprawdzie natknąć się na Murzynów, bądź zbiegłych znad brzegów Białego Nilu, bądź miejscowych. Ale z dwojga złego Staś wolał mieć do czynienia z czarnymi niż z mahdystami.
Liczył przy tym i na to, że na wypadek spotkania zbiegów lub osad miejscowych Kali i Mea mogą mu być pomocni.
Na młodą Murzynkę dość było spojrzeć, aby odgadnąć, że należy do
plemienia Dinka lub Szylluk, miała bowiem niezmiernie długie i
cienkie nogi, jakimi odznaczają się oba te szczepy zamieszkujące
pobrzeża Nilu i brodzące na podobieństwo żurawi lub bocianów po
jego rozlewiskach. Kali natomiast, lubo pod ręką Gebhra stał się podobny do kościotrupa, miał zupełnie inną postać. Był krępy i mocno zbudowany; ramiona miał silne, a stopy w porównaniu ze stopami Mei stosunkowo małe.
Ponieważ nie mówił prawie wcale po arabsku, a źle językiem ki-
swahili, którym można rozmówić się prawie w całej Afryce i którego
Staś wyuczył się jako tako od Zanzibarytów pracujących przy kanale,
widoczne więc było, że pochodził z jakichś odległych stron. Staś postanowił wybadać go, z jakich. – Kali, jak się zowie twój naród? – zapytał. – Wa-hima – odpowiedział młody Murzyn. – Czy to jest duży naród? – Wielki, który wojuje ze złymi Samburu i zabiera im bydło. – A gdzie leży twoja wieś? – Daleko! daleko!. Kali nie wie gdzie. – Czy w takim kraju jak ten? – Nie. Tam jest wielka woda i góry.
W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 3 tłumacz on line fragment 20

2008-10-20 11:01:42